Na łamach InfoStavanger chcemy przybliżyć Wam ciekawe, utalentowane osoby, które mieszkają w naszej okolicy.

Przedstawiamy Wam wywiad z Natalią Graczykowską, rękodzielniczką, znaną także jako Natka w krainie wełny

Skąd ten pomysł na siebie?
Pomysł rodził się od kilku miesięcy w głowie.. Któregoś dnia zobaczyłam ten piękny wełniany i gruby koc i od razu chciałam go zdobyć. Zaczęłam szperać w internecie i niestety – ceny mnie zmiażdżyły. Próbowałam znaleźć sklep gdzie mogę zakupić materiały, oraz instrukcje jak go wykonać.

Podczas krótkiego pobytu w Polsce udało mi się znaleźć hurtownie – kupiłam pierwszy motek dla siebie. Dodatkowo, od dziecka jest mi ciągle zimno, dlatego też, koc miał być ratunkiem na zimne skandynawskie wieczory. Praktycznie każdy wieczór w ciągu roku kończy się pod kocem, dlatego chciałam mieć ten swój idealny! Przyznam się, że zanim odważyłam się wydziergać pierwszy koc, wełna leżała długo w kącie i czekała na ten odpowiedni moment.

Po zrobieniu pierwszego koca czułam taką dumę, że o 6 rano wstałam razem z narzeczonym, który szykował się do pracy, aby zademonstrować mu moje dzieło. Wysłałam również zdjęcia do znajomej, a ona  zasugerowała, że powinnam jak najszybciej  wstawić ogłoszenie na stronie. I tak też zrobiłam Nie spodziewałam się, tak dużego zainteresowania- nie byłam na to przygotowana.. Ale jak widać pomysł idzie do przodu.

Kiedy zaczęłaś robić na drutach? 
Musze się przyznać, że nigdy nie robiłam na drutach, nawet mnie to nie interesowało. Koc wykonuję ręcznie bez żadnych drutów. To prawda – metoda jest bardzo podobno do szydełkowania. Ja zaczęłam od końca, a może rzeczywiście warto byłoby zacząć od początku i popróbować robótek na drutach?

Jaka jest Twoja ulubiona technika?
Jak już wspominałam używam tylko swoich rąk. Wełna którą używam jest dość gruba. Oczywiście można zakupić bardzo duże drewniane druty do niej, ale jak dla mnie wyrób rękoma jest dużo wygodniejszy.

Czy jest to Twój sposób na życie, czy dodatkowe hobby? 
Aktualnie wyplatanie koców traktuje jako hobby. Jest to świeży pomysł i jak na razie cieszy się dużym zainteresowaniem. Oby tak dalej, ale nigdy nie wiadomo. Na co dzień jestem studentką na Uniwersytecie w Stavanger, ale również pracuję w Deja Vu jako kelnerka.

Jak się znalazłaś w Stavanger?
Mieszkam w Stavanger od 4 lat. Do wyjazdu za granice po zakończeniu liceum namówił mnie narzeczony. Długo upierałam się jednak na studiowaniu w Polsce ale udało mu się mnie przekonać, że studiować można wszędzie, trzeba tylko chcieć.

Jak wygląda Twój dom? Czy kładziesz duży nacisk na dodatki wełniane?

Zawsze kładłam duży nacisk na wystrój wnętrz. Uwielbiam – gdy z wnętrza płynie ciepło. Dlatego wełniane dodatki jak najbardziej się spisują, dodają uroku oraz oryginalności. Jak każda kobieta – często zmieniam dodatki, a dzięki aktualnemu hobby jest to dla mnie dodatkowa inspirację, bo dzięki temu mogą powstać nowe wyroby, choćby nawet wełniana doniczka na kwiaty lub poduszka w wiosennym kolorze. Każdy wie, że mały dodatek – taki jak poduszka – potrafią czynić cuda w zmianie wystroju. W głowie mam wiele pomysłów, które chciałabym wykonać, ale na to potrzebuję trochę czasu, ponieważ  -muszę się przyznać – jestem perfekcjonistką i nie wypuszczę “dzieła” z rąk, dopóki nie jestem pewna, że wszystko jest tak jak być powinno. Nie raz rozpruwam moje małe dzieło kilka razy bo jeden ze splotów jest krzywo. Już taka jestem. Wszystkie wyroby które robię pierwszy raz, zostają w moim domu do użytkowania. Dzięki temu ja tez mogę zobaczyć jak wełna się zachowuje. Jest to pomocne w odpowiedziach na pytania i poradach dla moich klientów.

Jakie są Twoje najbliższe plany z wełną?

Planów jest dużo, przede wszystkim chciałabym móc wykonać z wełny wszystko: poduszki, szaliki, koce, czapki, dywaniki.. Wszystko czego klienci sobie zapragną. Ale również chciałabym wprowadzić do moich wyrobów wełnę Marino. Najlepsza i niestety najdroższą wełnę na świecie,  Jestem w trakcie poszukiwania odpowiedniej hurtowni, której mogę zaufać i będę zadowolona z produktu.

Zapraszamy do polubienia fan page Natali – Natka w krainie wełny 

Poniżej zdjęcia jej prac:

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here