Do Oslo zawita polska komedia romantyczna!

Tym razem będzie to film ‘Porady na zdrady”, w reżyserii  Ryszarda Zatorskiego, twórcy hitów: „Tylko mnie kochaj”, „Dlaczego nie!”, „Nigdy w życiu!” oraz „Dzień dobry, kocham cię!”. Film z angielskimi napisami!!

 W rolach głównych – plejada gwiazd: Magdalena Lamparska, Anna Dereszowska, Mikołaj Roznerski, Weronika Rosati, Michał Koterski i Tomasz Karolak!

Scenariusz powstał w oparciu o prawdziwe wydarzenia opisane w bestsellerowej książce o tym samym tytule.

Zdradzona w dniu ślubu Kalina (Magdalena Lamparska) i porzucona przez chłopaka Fretka (Anna Dereszowska), rozkręcają nietypowy biznes, który raz na zawsze ma rozwiązać problemy z męską wiernością. Postanawiają pomagać kobietom i na zlecenie testować lojalność ich partnerów. Wszystko idzie dobrze do chwili, gdy Kalina ma uwieść Macieja (Mikołaj Roznerski) – coacha i specjalistę do spraw damsko-męskich. Jego żona Beata (Weronika Rosati) podejrzewa go o zdradę i chce mieć na to niezbite dowody. Kalina doceniając klasę „przeciwnika”, bierze się do pracy ze zdwojoną energią. Jednak tym razem cały plan bierze w łeb. Maciej nie jest jak inni mężczyźni, których z łatwością udało się przyłapać na zdradzie.

Już 13 maja w Cinemateket w Oslo o godz. 18.00 jedyna projekcja filmu “Porady na zdrady”!

Bilety dostępne tutaj: http://www.cinemateket.no/159112/tips-for-treason

Film zapowiada się naprawdę dobrze, zobaczcie trailer:

A co na temat zdrad sądzi reżyser filmu, przeczytajcie!

ROZMOWA ZE SCENARZYSTĄ I REŻYSEREM FILMU „PORADY NA ZDRADY” RYSZARDEM ZATORSKIM

„Porady na zdrady” to przestroga przed niewiernością czy tylko rozrywka?

Jakie są pana porady na zdrady?

Nasz film nie jest poradnikiem. Poradnikiem jest książka „Porady na zdrady” autorstwa detektywa Marcina Popowskiego. To ona była inspiracją do filmu. A zatem film jest czystą rozrywką, a zdrady pretekstem do przeprowadzenia fabuły. Gdybym miał coś w tym temacie poradzić to rada byłaby jedna dla obu płci – NIE ZDRADZAĆ.

W „Poradach…” to mężczyźni są przedstawieni jako mniej ucywilizowani, kierowani popędem – ci źli. Uważa Pan, że naprawdę jest aż tak źle?

Nie jest najlepiej, ale starajmy się coś poprawić w naszym wizerunku. Nie zaszkodzi.

Od lat jest Pan uważany za specjalistę od komedii romantycznych. Lubi Pan oglądać filmy z tego gatunku?

Przyznam się, że zaczynając pracę na planie „Nigdy w życiu” nie za bardzo wiedziałem o co chodzi, jakimi regułami ten gatunek się rządzi. Wcześniej nie oglądałem takich filmów. Teraz lubię produkcje Richarda Curtisa, chociażby „To właśnie miłość”, czy Nancy Meyers, reżyserki między innymi „Holiday”.

Który bohater Pańskich filmów najbardziej zapadł Panu w pamięć?

Nie chciałbym szczególnie wyróżniać aktorów z moich filmów. Akceptuję ich wszystkich, bo są moimi wybrańcami. No ale może wymienię Julię Wróblewską z „Tylko mnie kochaj”. Miała wtedy kilka lat, a na niej właściwie opierał się cały film. Gdyby okazała się pomyłką, mielibyśmy wielką katastrofę. Na szczęście tak się nie stało. Julia świetnie sobie poradziła ze swoją rolą.

W „Poradach…” zupełnie inną rolę gra Krzysztof Czeczot. To nowe odkrycie polskich komedii?

Myślę, że tak. Chociaż z drugiej strony nie takie nowe. Z Krzysztofem pracowaliśmy już wcześniej w komedii „Los numeros” – gdyby ktoś nie pamiętał.

Kobiety w „Poradach…” są silne, twarde, pomysłowe i tak naprawdę nie potrzebują mężczyzn – myśli Pan, że film spodobałby się feministkom?

Zapytam którąś, jak spotkam po projekcji. Ale zapraszam do kina nie tylko panie feministki.

Może w kolejnym filmie to faceci dokonają zemsty?

To się okaże…

Wiecej informacji tutaj

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here