Odszedł Zbigniew Wodecki, lubiany chyba przez wszystkich nie tylko za muzykę, ale też poczucie humoru, osobowość i dystans do siebie.

Pomimo, że jesteśmy i żyjemy w Norwegii to dalej pamiętamy go za „Pszczółkę Maję” czy „Chałupy welcome to”, ale był przecież kimś więcej niż tylko piosenkarzem – był także cenionym skrzypkiem i kompozytorem, autorem oratorium, współgospodarzem programów telewizyjnych i przede wszystkim wyjątkowo fajnym facetem.

Do końca robił to, co kochał.

Zmarł 22.05.2017 w Warszawie.

 

Zbigniew Wodecki 1950-2017

Odszedł Zbigniew Wodecki. Takim go zapamiętamy

Opublikowany przez Wideonews na 22 maja 2017

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here