Paweł Maciuszek swoim strojem wystraszył wielu mieszkańców Bergen, którzy zgłaszali sprawę na policję. Nie to było jego celem. Mężczyzna chciał mieć oryginalne przebranie na przyjęciu Halloweenowym.

 

“Chciałem kostium, którego nikt inny nie miał. Lubię takie wyzwania i spędziłem dużo czasu, aby to wyglądało realnie” – mówi Paweł, który na co dzień pracuje nad restauracją zabytkowych mebli.

W niedzielę wieczorem mężczyzna udał się na imprezę Halloween. Był przebrany za terrorystę w wojskowej marynarce i szalikiem palestyńskim na głowie. W ręku trzymał zrobioną w domu atrapę bomby. Materiał do jej przygotowania kupił w Biltema. Paweł Maciuszek posiadał przy sobie także nóż, który na co dzień używa w pracy.

Polak chciał udać się do angielskiego pubu w Bryggen, lecz okazało się, że jest zamknięty. W ciągu przechadzki po nabrzeżu, mężczyzna otrzymał dużo uwagi od przechodniów. Wielu z nich przebranie na Halloween bardzo się podobało, niektórzy robili zdjęcia i żartowali z mężczyzną.

W tym samym czasie policja w Bergen otrzymała liczne zgłoszenia od zaniepokojonych osób. Służby obciążyły Polaka karą 12.000 koron za zakłócenie porządku i posiadanie przy sobie noża.

“Takie kostiumy stwarzają strach”, mówi Terje Magnussen z zachodniej komendy policji.

Na pytanie, czy żałuje wyboru takiego przebrania odpowiada, że nie. ”Zrobiłem przecież ten kostium na Halloween. A jedyne czego się dzisiaj boimy, to muzułmańscy zamachowcy”.

 

A.P.

Fotografia: Aftenposten.no

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here