Czy to już koniec? Czy coś jeszcze może pomóc? Na szczęście dla Maksia jest jeszcze nadzieja….

 

Max Malinowski to pochodzący z polskiej rodziny chłopiec, żyjący w Norwegii. Jest gotowy do walki z chorobą, potrafi marzyć, chciałby móc normalnie żyć… chciałby żyć ….

Max Malinowski, w 2013 nagle zachorował na złośliwy nowotwór mózgu, tzw. medulloblastomę (rdzeniaka płodowego). Ponieważ chorobę zdiagnozowano bardzo późno, doszło do rozległych rozsiewów w całym mózgu i do kręgosłupa.

Choroba Maxa zatrzymała się po początkowej bardzo intensywnej chemii i naświetlaniom centralnego układu nerwowego. Skutkiem było to, że Max przestał rosnąć i rozwijać się normalnie. Mimo wielu operacji i naświetlaniom, wielu próbom, podczas zabiegu  w Rikshospitalet w Oslo doszło do infekcji, która zatrzymała długotrwałe leczenie. Stan Maxa jest bardzo ciężki i z dnia na dzień jest co raz gorzej….

 

 

 

 

 

 

 

Zawsze jest nadzieja… 

 

To jeszcze nie koniec. Są szanse by Max mógł normalnie żyć. Amerykańscy onkolodzy wierzą, że leczenie Maxa może przynieść oczekiwane efekty. Niestety koszta leczenia w renomowanym ośrodku onkologii dziecięcej w Bostonie (USA) są bardzo wysokie.

To nie jest zwykła rodzina, ojciec Maxa to Henryk Malinowski – dziennikarz walczący z dyskryminacją Polaków w Norwegii, ekspert w dziedzinie BV, Przez lata pomagał innym = teraz sam prosi o pomoc.

Jak pomóc?
Vipps do pomocy 40200314
Henryk Malinowski

Konto norweskie: 0540.41.66060,
Polskie :
bank Millenium: 65 1160 2202 0000 0000 7094 9023.

Nie bądźcie obojętni! Każda złotówka/korona sprawia, że Max jest bliżej celu.
Polonio! Pokażmy, że potrafimy! Pomóżmy Maxowi!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here