40-letni mężczyzna z Oslo na długo zapamięta tą sylwestrowa noc. Okazała się  bowiem dla niego bardzo kosztowna.

 

Jeszcze w 2017 postanowił wrócić taksówka z zabawy sylwestrowej na której przebywał w tym czasie w stolicy Dani – Kopenhadze, obudził się natomiast w 2018 pod swoim domem w Oslo.

Mężczyzna wsiadł do taksówki właśnie w Kopenhadze, mocno pijany i zamówił kurs do domu. Do domu czyli jak się później okazało do Abildsø w Oslo.

Po sześciu godzinach jazdy, po drodze mijając trzy kraje – taksówkarz dojechał w żądane miejsce do domu klienta do Oslo, mężczyzna opuścił taksówkę, wysiadając niestety nie zapłacił i udał się jak gdyby nigdy nic do domu.

Rachunek czekał na niego dość wysoki 12500 duńskich koron.

Po godzinie 01 w poniedziałek policja otrzymała telefon od taksówkarza, który nie był szczególnie zadowolony z rozpoczęcia się Nowego Roku. Taksówkarz musiał powiadomić policje o całym zdarzeniu.

Po chwili  od otrzymania zgłoszenia policja znalazła mieszkanie klienta taksówki. Kiedy weszli do jego domu,  znaleźli go śpiącego w łóżku po prostu spokojnie zasnął.

– Został obudzony przez policję. Był mocno pijany, musiał jednak zapłacić kartą kredytową za kurs z Dani. Nie potrafił także wyjaśnił, dlaczego jechał taksówką do Oslo , powiedział V.Pedersen z policji w Oslo dla wywiadu dla VG.

W sumie wydał około 18 000 koron norweskich na podróż przez trzy kraje.

Kurs okazał się pechowy także dla kierowcy taksówki. Gdy postanowił on wracać powrotnym kursem do domu okazało się, że jego auto się zepsuło i że musi zamówić lawetę na powrót do Danii.

A jak Wam minęły Wasze powroty do domów po Sylwestrze miejmy nadzieje, że były spokojniejsze i nie tak kosztowne!!

Szczęśliwego Nowego Roku!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here